Blog > Komentarze do wpisu
szepcą w dźwiękach ciszy

Znów przyszedłem z tobą porozmawiać, ponieważ jakaś wizja, zakradając się cicho zasiała swe nasiona gdy spałem. Wizja, która wciąż pozostaje, żywa, w dźwięku ciszy, we mnie. W niespokojnych snach szedłem sam wąskimi uliczkami wyłożonymi kamieniem. W blasku ulicznej lampy postawiłem kołnierz, aby schronić się przed zimnem i wilgocią, kiedy moje oczy przeszył błysk neonowego światła, które rozdarło noc i dotknęło dźwięku ciszy. W tym nagim świetle ujrzałem dziesięć tysięcy ludzi, może więcej. Ludzi, którzy rozmawiali nie mówiąc, ludzi, którzy słyszeli nie słuchając, ludzi piszących pieśni, którymi nigdy nie podzielą się ze światem. 

"Głupcy", rzekłem, "Nic nie rozumiecie , usłyszcie moje słowa, abym mógł was nauczać, chwyćcie moje ręce, abym mógł was dosięgnąć'', lecz moje słowa, jak ciche krople deszczu, opadały i rozbrzmiewały echem. 

Bez strachu i wstydu pragnienie Ciebie, pragnienie Twojego długiego milczenia, pragnienie ciebie. Długie milczenie uczesane wiatrem jak gorąca kawa rano budzi. 


Pierwsza noc miłości , szalony taniec w sercu i te gwiazdy wysoko, poznajemy , przeżywamy, dotykamy. 

www.youtube.com/watch?v=A8gO0Z818j4&nohtml5=False

piątek, 18 marca 2016, krzysztofoldziejewski

Polecane wpisy

  • Fantasmagoria

    Odważysz się powiedzieć, co przyniesie jutro… a ty? Odważysz się powiedzieć, co czeka cię za zakrętem twego życia? Milczysz...? No właśnie (...) Na świeci

  • Czy to przyjaźń czy kochanie?

    Oby nigdy nie stało się tak, że będziesz wołał i nikt nie usłyszy. Nigdy nie wiem co w takiej chwili się mówi, ale wiem, że ciężko jest gdy chcesz coś powiedzie

  • „POWRÓCISZ TU”

    Wszystko zaczęło się w 1972 roku i wypadało by powiedzieć, że skończyło w 1977, ale to nie prawda, bo choć w szkole czas odmierzany był w specyficzny sposób, to