Blog > Komentarze do wpisu
Czas

Wszystko przeminie i kłopoty też się skończą i będziesz szczęśliwy(…). Jeszcze w uszach brzmią odgłosy świątecznych kolęd i noworocznych fajerwerków, a już luty zamyka drugi miesiąc Nowego Roku. Nowy Rok, a więc kolejne urodziny, kolejny raz w coś wierzysz, kolejny raz podnosisz wzrok i doświadczasz tego co dobre, i tego co na rozstajach dróg. Niektórzy, tak jak kiedyś ja sam, musieli niespodziewanie uwierzyć w ducha i choć pewnie nadal nie wiedzą jak dalej żyć, po raz pierwszy przekonali się, że czas milcząco doświadcza każdego z nas. Wciąż mówimy, że czas nieubłagalnie rwie się do przodu, czasami przyśpiesza i im jesteśmy starsi, tym mniej mamy czasu dla siebie. Znacie to? Ledwie wróciliśmy z wakacji, a tu już jesień. Dopiero co rozebraliśmy choinkę po Bożym Narodzeniu, a tu Wielkanoc. Po Wielkanocy zaraz wakacje, które zawsze wszystkim w przyśpieszonym tempie mijają, nawet nie zdążysz oczy nacieszyć widokiem zieleni i dojrzałych promieni słońca i znowu liście spadają z drzew. Chwila zamyślenia, zadumy i znów szukasz odpowiedzi na pytanie - Czemu kwiaty w ogrodzie zwiędły...? Unosisz głowę i wpatrujesz się w klucz odlatujących ptaków i wierzysz, że powrócą, a wieczorem marzysz, że może znów ktoś zapali dla ciebie gwiazdę. Chowasz jeden promyk słońca na wszystkie mroczne dni, chowasz zapach lata i ciepły dotyk, by go odszukać gdy przyjdzie zamieć. Chcesz wierzyć, coś powiedzieć i usłyszeć też kilka fajnych zdań.  Z roku na rok czas zdaje się pędzić coraz szybciej, chociaż każdego roku jest tyle samo miesięcy i nie ubyło też dni. Jak to się zatem dzieje, że dopiero co żegnaliśmy lato, za chwilę nucimy - „(…) wiosna, wiosna, ach to ty!” Coraz częściej zaczynasz zauważać, że twój wewnętrzny zegar nie zgadza się i rozmija z tym, który nosisz na ręce. Każdego roku wydaje ci się, że czas pędzi szybciej. Tydzień jest jak jeden dzień, miesiąc jak tydzień, a lata uciekają z zawrotną prędkością. Dlaczego? „Kiedy siedzisz z miłą dziewczyną przez dwie godziny, myślisz, że minęła ledwo minuta. Jednak kiedy siedzisz na rozgrzanym palniku przez minutę, wydaje ci się, że minęły dwie godziny” – mawiał Albert Einstein, żartobliwie tłumacząc teorię względności czasu. Rzeczywiście, naszym poczuciem upływu czasu wyjątkowo łatwo manipulować. Wykorzystują to na przykład właściciele hipermarketów, którzy wiedzą, że odpowiednio dobrane melodie płynące z głośników subiektywnie skracają minuty spędzane w kolejce do kasy. Za to gdy czekamy w poczekalni u lekarza, czas zdaje się wlec. Efekt ten wyjaśnia tak zwana teoria uwagi: im więcej jej poświęcamy na monitorowanie upływu czasu, tym bardziej się on nam dłuży. Wszystko, co nas zajmuje i odwraca naszą uwagę od zegarków, powoduje, że psychologiczny czas płynie szybciej. Złudzenie? Pamiętam swoje dzieciństwo. Spędziłem je na wsi, z dala od dużego miasta. Pamiętam drogę, która wiodła przez tę wieś. Prowadziła do miasteczka, w którym był kościół i moja szkoła. Nikt mnie nie woził, chodziłem 3 kilometry pieszo, a później kiedy miałem 14 lat ojciec zawiózł mnie do wielkiego miasta i zostawił w szkole. Od tego czasu właściwie sam odpowiadałem za siebie, swój dom rodzinny odwiedzałem tylko w wakacje i to nie zawsze. Pytasz jak było? Ano, często już od rana padał deszcz choć nie wszyscy to zauważali, często też kochałem kolejny raz. Życie doświadczyło mnie może bardziej niż innych, a moja skrytość i zamknięcie się na ludzi miały ogromny negatywny wpływ na moją samotność. Od pewnego momentu, a konkretnie od pewnych świąt Bożego Narodzenia zacząłem dostrzegać ludzi i ich prawdziwe problemy. Wcześniej innych traktowałem najczęściej jako środek do wytwarzania dochodu, a nie jak cel życia. Zrozumiałem, że chcę kochać i chce być kochany. Zrozumiałem też, że pieniądze nie są gwarantem szczęścia i pojąłem również to, że na opinię o sobie pracuje się przez całe życie. Czas kiedy dom mój stał się wyspą był kolejną próbą i niemal każdej nocy wpatrzony w sufit szukałem siły na kolejne dni. Po jakimś czasie zacząłem zauważać na swojej drodze innych, a później doznawać czegoś co nazywa się serdeczność, życzliwość i zrozumienie. W moim domu znów zapalił się ogień. Z czasem włosy posypują się srebrem, ale to wciąż ja, ten sam co wtedy, wciąż ten sam. 

https://www.youtube.com/watch?v=HD0UqPRUeS4

www.youtube.com/watch?v=d4hEeb83vvE

poniedziałek, 23 stycznia 2017, krzysztofoldziejewski

Polecane wpisy

  • Fantasmagoria

    Odważysz się powiedzieć, co przyniesie jutro… a ty? Odważysz się powiedzieć, co czeka cię za zakrętem twego życia? Milczysz...? No właśnie (...) Na świeci

  • Czy to przyjaźń czy kochanie?

    Oby nigdy nie stało się tak, że będziesz wołał i nikt nie usłyszy. Nigdy nie wiem co w takiej chwili się mówi, ale wiem, że ciężko jest gdy chcesz coś powiedzie

  • „POWRÓCISZ TU”

    Wszystko zaczęło się w 1972 roku i wypadało by powiedzieć, że skończyło w 1977, ale to nie prawda, bo choć w szkole czas odmierzany był w specyficzny sposób, to