RSS
poniedziałek, 17 listopada 2014
Czy poukładasz swoje wspomnienia?

http://www.youtube.com/watch?v=ql-suTI5NBs&feature=player_embedded

Jeśli go nie znałeś to nie żałuj...

"Nie ma drugiego człowieka takiego jak ty. Jesteś jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa, całkowicie oryginalna i niepowtarzalna. Nie wierzysz w to, ale naprawdę nie ma drugiej takiej jak ty.
I wiesz co? ... żaden człowiek, którego kochasz, nie będzie już zwyczajnym człowiekiem" -Phil Bosmans.

Był taki dzień w życiu każdego człowieka, kiedy pytanie
- '' Kim jestem?", "Czy jestem szczęśliwy z tego co osiągnąłem / wypracowałem / zdobyłem?", "Czy mogę poprawić coś w swoim życiu ?"  - zaprzątało nasz umysł. Zapewne niejednokrotnie nie potrafiliśmy sprecyzować odpowiedzi, a jak już ona padła, to była krótka i zwięzła, bez żadnych szczegółów. Czy to znaczy, że boimy się mówić o naszych uczuciach, pragnieniach i rozterkach? A może boimy się zrozumieć samych siebie - zrozumieć nasze postępowanie, by w razie porażki zrzucić na inne osoby winę?

Ten blog poświęcony odpowiedzi na pytanie "Jak poznać samego siebie?" oraz "Jak wykorzystać zdobytą wiedzę do osiągnięcia zadowolenia w każdej płaszczyźnie naszego życia?" odmieniał mnie, ale i także kształtował. Być może moje słowa już dziś  niewiele znaczą, bo co może powiedzieć gość, który czeka każdego dnia na to co już było. Życie nie pyta nas wcale, nie zawsze też obdarza nas szczęściem. Może też w tym co odnalazła tu osoba czytająca znalazła jakiś drogowskaz, podpowiedź, albo przestrogę a może komuś pomogłem???

 

http://www.youtube.com/watch?v=U4z7YhwyYX0



12:48, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 września 2014
Kilka słów

Jak długo jeszcze mogę się zastanawiać, ile mogę wróżyć sobie z blasku gwiazd. Czy wiesz? Żółte kaczeńce, już pewnie te ostatnie tego lata, chylą się w trawie głowami, a ja tęsknię, do tych chwil, gdy mówiłaś spójrz, w naszym ogrodzie zakwitły róże, to nic że z kolcami, bo odkąd jesteś ze mną, przyszła do mnie zupełnie inna pora życia. Najbardziej kocham tą, z wszystkich kobiet najbardziej kocham tą, co piękniejsza jest od blasku setki słońc. Czy wiesz? Kiedy wiatrem mnie pocałuje, uśmiecham się i wierzę znów, że bardzo warto żyć. Nie boję się nawet tych trudnych chwil, a jeśli takie przyjdą to całować będę Twoje łzy, przytulę Cię, wypieszczę ból, kiedy zechcesz będę Twój. Ubrana w noc i czułość tulisz mnie do siebie, a ja zastanawiam się czy to na prawdę się wydarzyło? Czy wiesz? Czy wiesz? Żółte kaczeńce, już pewnie te ostatnie tego lata, chylą się w trawie głowami, a ja tęsknię, do tych chwil, gdy mówiłaś spójrz, w naszym ogrodzie zakwitły róże, to nic że z kolcami, bo odkąd jesteś ze mną, przyszła do mnie zupełnie inna pora życia. Delikatna i zwiewna, ubrana w letnie nic z uśmiechem mówisz jestem i budzę się się na przekór wszystkim, których już nie chcę znać. Czy wiesz...? Żółte kaczeńce, już pewnie te ostatnie tego lata, chylą się w trawie głowami, a ja tęsknię, do tych chwil, gdy mówiłaś spójrz, w naszym ogrodzie zakwitły róże, to nic że z kolcami, bo odkąd jesteś ze mną, przyszła do mnie zupełnie inna pora życia. Przeglądamy przezrocza życia, spójrz to ja, spójrz to to ty i ona. Odnalazłem klasę całą, choć tak wiele się pozmieniało, już nie chłopcy lecz mężczyźni, wszyscy mają jakieś cele. Czy wiesz? Żółte kaczeńce już pewnie te ostatnie tego lata, chylą się w trawie głowami, a ja tęsknię, do tych chwil, gdy mówiłaś spójrz, w naszym ogrodzie zakwitły róże, to nic że z kolcami, bo odkąd jesteś ze mną, przyszła do mnie zupełnie inna pora życia.

12:45, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Sierpniowy ogród

Z gałęzi jabłoni liść się wychyla, choć już sierpniowy, choć nie rośnie już zielenią soczystą. Patrzę i widzę świat którego nie widzi nikt. W ogrodzie jabłka leżące pod drzewem. W złotym słońcu choć jeszcze nie jesiennej pogody, lśnią i pachną ziemią i powietrzem. Patrzę i widzę świat którego nie widzi nikt. Czasami gdy idę - słyszę kroki liści, które podążają za mną. Czuję - poznaję szczęście na mej drodze. Wspominam je wszystkie z szacunkiem, bo nauczyły mnie iść do przodu. Od chwili gdy wiatr stał się mi drogowskazem, gdzie deszcz stał się kąpielą zmywającą troski, a poranek każdego dnia oddechem - rozmawiam z echem bicia własnego serca. Patrzę i widzę świat którego nie widzi nikt. Otwieram szeroko oczy by zobaczyć więcej i w zachwycie swym chłonę i przyjmuję piękno później znów rozmawiam z echem bicia własnego serca, bo tam blask Twój i tchnienie. Są ludzie których nie nauczono kochać, zostali ograbieni z uczuć i nigdy nie dotykają cichych westchnień. Zawstydzeni, zagubieni, nadzy. Żyją nie po to, aby być. Ile miłości trzeba w nich wlać, by mogli coś z siebie dać ? Obojętnie, nieczuli, mijają mnie każdego dnia. A ja? Patrzę i widzę świat którego nie widzi nikt.


18:28, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
.... czy życie jest po to by żyć

Tak wielu ludzi gubi się gdzieś w codziennym, absurdalnym kołowrocie zadań, obowiązków, planów, najczęściej zadań, obowiązków i planów, jakie sami sobie narzucili „bo tak się robi”, lata i dziesięciolecia przemijają nie wiedzieć kiedy i nie wiedzieć na czym, po czym nagle, patrząc wstecz – widzimy pustkę. Jakiś dom, „po którym nie zostanie i kamień na kamieniu, który by nie został rozwalony”, jakiś samochód błyskawicznie zamieniający się w kupę złomu, jakaś biblioteka pięknych i mądrych książek pokrytych kurzem, nie posiadających już dla nikogo żadnej wartości, jakieś dzieci w innym mieście lub innym kraju, na innym kontynencie – które o nas zapomniały, albo nie mają dla nas czasu, ponieważ naśladują nas właśnie w naszym niedawnym, zaślepionym pędzie ku… No właśnie: ku czemu? Pytanie „czy życie jest po to by żyć” – można traktować dosłownie i poważnie. Wywód przedstawiony powyżej może nasuwać wniosek, że życie jest po to, aby… skorzystać z możliwości rozwoju duchowego i móc przestać żyć materialnie. Że w pewnym materialnym sensie „życie jest po to, by już nie musieć żyć”.

19:45, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 lipca 2014
Wszystko jest inaczej

W zakamarkach pamięci czyjaś twarz zapamiętana na długo. Jeszcze nie tak dawno każdy oddech wymierzał czas mijającego dnia, mijającej nocy. Nocy w jakiej nie zawsze dłonią mogłem poszukać ciebie. Miłość jest jednym z najbardziej elementarnych doświadczeń w życiu każdego człowieka, towarzyszy nam od początku istnienia. Każdy z nas wcześniej czy później jej zaznaje. Mimo iż to tak proste słowo i na pozór zrozumiałe dla wszystkich, każdy z nas wyobraża sobie miłość inaczej. Miłość, uczucie silnego, ogromnego przywiązania do drugiego człowieka. Jest ono połączone z wolą i często silnym pragnieniem stałego obcowania z nim, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia. Miłość popycha ludzi do działania, daje nam motywację, uskrzydla, dodaje wiary i nadziei. Ludzie zakochani są uśmiechnięci, pełni życia, radośni i bardziej optymistycznie nastawieni do życia. Miłość jest źródłem energii i ciepła, które przekazujemy dalej. Jest ona ponadczasowym uczuciem, które tak trudno ubrać w słowa. Najlepiej jest go po prostu doświadczyć! pytasz czymże jest miłość? Pytasz jak Można kochać? Nie wiem czym jest dla innych, nie wiem czym jest w wyobrażeniach i oczekiwaniach. Wiem, że prawdziwa miłość jest wtedy, gdy on przy wszystkich całuje twoją dłoń i choć jesteście już ze sobą tyle lat, on wciąż powtarza, że bez ciebie pusty byłby jego świat. Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy on ledwo co zamknął za sobą drzwi, a ty już zaczynasz za nim tęsknić i wtedy, gdy o nim śnisz, choć on co noc obok ciebie śpi. Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy co noc okrywa was tysiąc pocałunków i wtedy, gdy codziennie powtarza tak samo czule, że cię bardzo kocha, że cię zawsze potrzebuje. Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy siedzicie razem wpatrzeni w siebie, a w waszych oczach blask świec się odbija i gdy oboje dobrze wiecie, że takich chwil się nigdy nie zapomina. Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy już wiecie, że nawet gdyby nie wiadomo jak było źle, to razem to życie przejdziecie trzymając się mocno za ręce. A może zupełnie się mylę. Może miłość to właśnie ty?


01:41, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 marca 2014
Kryształowa kula też kłamie

Pamiętam kiedy powiedziałaś mi żyj, pamiętam kiedy powiedziałaś mi, że upojenie i ból miną , miną jak leśne echo, jak zapomniany, czy ograny stary film. Ja odpowiedziałem Ci, że do jutra jeszcze tak daleko, że w uszach słyszę wołanie i że wciąż odwracam głowę. Pamiętam, dobrze pamiętam jak powiedziałaś od dzisiaj naprawdę żyj. Nie wiedziałem wtedy, że kryształowa kula też kłamie, choć mówiła mi będziesz sam, tylko sam, nie powiedziała mi, że przede mną jeszcze cały świat. Na pozór  wydaje się to wszystko takie proste, wydaje się Ci także, że we własnych tylko dłoniach masz swój los. Znajomi, zobacz, ilu ich czeka na twój błędny krok, aż padniesz z sił, aż będziesz tym, kim chcą byś był, wtedy nie liczy się ich dłoń. Pamiętam dotknięcie Twojej dłoni, pamiętam jak prowadziłaś mnie delikatnie wzrokiem, a ja wciąż powtarzałem, hm… pewności mi brak, zatrzymałem się, jeszcze raz odwracając głowę spojrzałem chcą zliczyć ile jeszcze dni, tych  bez celu, bez sensu od lat.



11:56, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 marca 2014
Na każdy dzień

Niepewny, pochylony, czasami tuż nad krawędzią życia, idziesz i nie widzisz obok tych, co kolejno odwracają się udając obcych. Trochę się łudzisz, trochę łudzisz, że jeszcze są z Tobą i razem tak jak zawsze idziecie przez życie. Łudzisz się bo bo miłość nadal jest dla ciebie prostym drgnięciem serca. Jeszcze wczoraj zastanawiałem się jak to jest i czymże jest życie, a dziś na głowie świeży życia guz. Dziś tak nikt życia nie czuje, nikt choć ona w każdym z nas tkwi. Rano budzę się i patrzę z okna na nowy dzień widząc pozornie ten sam świat, tych samych ludzi a po chwili … po chwili zauważam, że ich już dawno nie ma. Odwracam się i patrzę szybko na ciebie, chcesz czy nie jesteś po to, by kochać. Tulę cię mocno do siebie i jak nigdy przedtem chcę dać ci tyle wiary, tyle nadziei, dać na każdy dzień. 



11:50, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 lutego 2014
Milczę i płaczę z Tobą.

„Nocna lampka … i czwarta nad ranem…” Wers ten stał mi się bardzo bliski, gdyż odzwierciedla w sposób jakże prosty i delikatny pragnienie życia kontemplacyjnego – życia nie takiego zwykłego, nudnego, ale pełnego nowych wyzwań, które zawsze w jakiś sposób mnie intrygowało i pociągało. Może Pan Bóg ma już dla mnie drogę i tak cierpliwie oraz pokornie na nią zaprasza.



Z takim przekonaniem długo odsuwałem więc od siebie słodkie szepty życia. Patrząc w otchłań nigdy nie mogłem znaleźć odpowiedniej i zawsze pragnąłem czegoś innego, właściwie sam bojąc się przed sobą przyznać, że żyję. Poza tym wciąż nie byłem w stanie powiedzieć, czy to, co tak ciągle szamoce się w mojej duszy, to rzeczywiście życie, czy tylko moje własne pragnienia. Czas mija i tyle zmian każdego dnia i Ty… kiedy budzę się każdego dnia jesteś blisko. Czasem nagle smutniejesz. Wtedy nie zawsze wiem co mam zrobić, wtedy jakby dnia ubywa  i nie wiem jak ci pomóc, więc tylko proszę wybacz.  Czasem na krótką chwilę w twoich oczach łzy zagoszczą i nie wiem czy coś mówić i nawet nie wiem po co. Milczę wtedy i płaczę z Tobą.



09:21, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 stycznia 2014
Kto umie płakać

Biegniesz do mnie każdego dnia. Z daleka widzę wyciągnięte ramiona, dotykasz zachłannie i nacieszyć nie możemy się chwilą, która tak szybko mija gdy jesteśmy razem. Przyszłaś, a ja czułem każdego dnia, że coraz więcej cię pragnę, coraz więcej i zachłanniej, coraz bardziej zniecierpliwiony, pragnąłem coraz więcej. Teraz Twoje włosy rozplatam każdego dnia i rozplatam przed snem Twoje myśli. Kiedy już zasypiasz, czasami płaczę, odwracam głowę, dławię łkanie. Płaczę łzami radości i szczęścia jakie dotknęło mnie swoimi skrzydłami. Kto umie płakać, umie być człowiekiem, nie wstydzi się łez. Kto umie płakać, umie kochać. Tak - szukałem cię każdego dnia, wiedziałem że jesteś, wiedziałem choć nie znałem jeszcze twojego imienia. Teraz jesteś, choć nadal w tle jawy i snu nie raz muszę potwierdzać to i dotykać twojego oddechu. Idziesz ze mną, razem, tą samą drogą. Mocne pragnienia i kruche ciało, ciepły dotyk i czułe spojrzenie. Intymny, a tak często i w wielu miejscach szokujący, zawsze szczery - mój portret i Ty obok. Błękitny ocean bez kropli nie byłby oceanem, gdyby nie Ty. Łąka bez jednego kwiatu, zagubiłaby zieleń, nie kusiła zapachem, gdyby nie Ty. Ciepło lata nie grzałoby, bo gdyby zabrakło tego jednego promyka, byłoby chłodniejsze gdyby nie Ty, a świat? Czym byłby  świat bez Ciebie, nie byłby tym, czym jest dzisiaj, gdyby nie Ty. Ubrana w moje dłonie, czujesz, że ciało zaczyna płonąć. Próbuję gasić je dotykiem, ale przymykasz oczy i mówisz - to nic. Pocałunki stają się szalone, czasami dzikie, a każdy ruch nasila to, co w Tobie i we mnie. Szepczesz mi do ucha, że wulkan zaraz wybuchnie i wtedy wielkie trzęsienie ziemi porywa nas jak wiatr listek i niesie wysoko. Zapalasz wszystkie kolory tęczy i przerywasz noc. Kto umie płakać umie być człowiekiem.



12:27, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 grudnia 2013
12 miesięcy

Minęło kolejnych 12 miesięcy (nie wiem kiedy!), więc znów czas na podsumowanie. Za oknem od dawna jest już ciemno, jak to w grudniu… Grudzień…. Czas na kolejną opowieść, która wydarzyła się wiele lat temu. Ale, mimo upływających lat, jej przesłanie jest wciąż aktualne… Gdy szukam wspomnień, które trwały ślad pozostawiły we mnie, kiedy podsumowuję godziny, które miały dla mnie znaczenie, odnajduję nieomylnie to, czego żadne bogactwo nie zdołałoby mi zapewnić - nie można kupić przyjaźni człowieka związanego z nami na zawsze doświadczeniami życia. Wspomnienia przychodzą, nie pytając nas o zdanie, natrętne myśli o minionym czasie, niewygasłe ...



15:11, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Mija rok.......

Mija kolejny rok. Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, okres wyjątkowy, czas spokoju, refleksji, ale też radości w gronie najbliższych i przyjaciół. Niech zbliżający się świąteczny czas minie radośnie, ciepło i pogodnie, pozostawiając w naszych sercach wiele miłych wspomnień. Jakoś nie widzę sensownych zmian jakie miały nadejść zapowiadane przez życie. No cóż życie.........

14:05, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 grudnia 2013
Być może....

Być może nigdy się nie dowiesz, co tak naprawdę we mnie śpi i budzi się każdego dnia. Być może nigdy się nie dowiesz, co tak naprawdę czuję kiedy Cię dotykam i nigdy Ci nie powiem, chociaż chciałbym, uwierz mi. Obawiam się ... że gdy spytasz mnie o wszystko nie wykrztuszę z siebie nic. Myślę, niech kończy się świat, obojętnie pojutrze czy dziś, nieważne. Niech rozpadnie się na pół, albo niech coś zdławi się w pół słowa. zgniecie na miazgę. Być może nigdy się nie dowiesz, że każdego dnia wyobrażam sobie nas na wymyślonej łące. Deszcz już spadł, a Ty cała w kroplach tęczą śnisz i motyle wokół tańczą jak byś była ich wybranką, i nikogo nie ma. Zniknął czas. Twoje włosy wciąż rozwiewa wiatr. Niczego nie pragnę więcej byś była, bym zawsze kiedy podniosę wzrok ujrzał Twój uśmiech i wpatrzone oczy. To Ty. Niczego więcej nie pragnę… Zostań, jeśli kochasz tak jak ja, zostań, a ja zaczaruję świat.

Wyksztuszę

12:07, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 listopada 2013
Listopadowy wtorek

Znów innych obarczam tymi moimi smętkami. Zapytaj mnie dlaczego? Wiem, że nie powinienem, ale co mi po mojej wiedzy?? Piszę, bo tylko tak i w ten sposób leczę siebie, gdy życie poobija mnie niespodziewanie. Dlaczego?? Jakoś nie potrafię logicznie na to odpowiedzieć. Może dlatego że czasami nie wiem co ze sobą zrobić, jak panować nad tym wszystkim co się we mnie obudziło. Mam potworne wyrzuty sumienia, że zamiast pisać o tym, jak bardzo się cieszę że istnieje, że jest taką właśnie aksamitną dziewczyną, z którą nikt i nigdzie nie będzie się nudził. Tymczasem po nieprzespanej nocy biegnę do łazienki, golę się , wpatruję w odbicie lustra i widzę, że to jakiś taki facet, który ma przedziwne sny i nie umie odgrodzić tego wszystkiego od normalności. Sen o zawaleniu się wieży, o wojowniku, który choć ranny i chwieje się na nogach dociera do właściwego miejsca. Czasami nie jestem w stanie przypomnieć sobie nic znaczącego w obrazach, jakie zachowałem w pamięci. Ostatnio jednak dość często jest to dość miłe. Naga kobieta unosi kryształową wazę i stawia ją na stole. Po chwili ulatują z niej niebieskie motyle, to te które się obudziły. Po napięciu i stresach całego dnia, czuje jak moje ciało odpręża się, odpływa. Co za dzień!



12:47, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 listopada 2013
Taki byłem jeszcze wczoraj

Taki byłem wczoraj, dziś nie poznaję siebie, choć nadal jestem tym samym facetem. Taki byłem wczoraj a dziś? Może zbyt często myślę o niej, może zadziwia mnie, że wciąż pamięta o mnie, pamięta o urodzinach , pamięta o tym, że jestem.  Po policzku płynie łza, taka inna od wszystkich łez. Po policzku toczy się łza a ty już wiesz, że żyć bez ciebie nie umiałem. Kolejny dzień urodzin przypomina o tym jak szybko ucieka czas, przypomina, że mija czas, dobry i zły,  czasami smutny jak jesienny deszcz. Potem noszę w sobie strach, bo znów nie wiem jaki będzie dzień jutro, jaki pojutrze. Znów nie poznaję siebie , choć nadal lubię, gdy do mnie mówisz, słowami pieścisz . Tak ty wiesz i choć w wspomnieniach przez kilka lat, kilka długich lat ten strach, że zabrać może śmierć, że może choć na krótko zdołasz się przebudzić, tak abym zdołał powiedzieć ci wszystko to o czym zapomniałem, albo nie zdążyłem. Taki byłem wczoraj…… dziś nie poznaję siebie.

10:41, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 listopada 2013
Cud życia

Słuchać w pełnym słońcu, jak pulsuje ziemia i uspokoić swoje serce, a może niczego już nie zmieniać i uwierzyć w siebie porzucając sny. To twój bunt, który przemija, Twój bunt  a nie ty. Widzisz parę bobrów przytulonych nad potokiem i masz ochotę powiedzieć - nie zabijać ich więcej, cieszyć się , widokiem, nie wyjadać ich wnętrzności , nie wchodzić w ich skórę.  Wybrać to co dobre z mądrych starych ksiąg a może uszanować swoją godność doceniając ją - „ Jak rozpoznać ludzi, jak rozpoznać myśli, tych nieposkładanych…” W pełnym słońcu, dumnie na własnych nogach, może wtedy będzie można ujrzeć uśmiech Boga, może wtedy uda się przejść wielką rzekę bez bólu i wyrzeczeń. Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą. Mam parasol, który chroni mnie przed nocą, oddycham głęboko, stawiam piedestały. Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały……… to tyle, resztę zapowie księżyc.

Dziś wiem, życie cudem jest...........



12:56, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 listopada 2013
Wszystko po to, aby być przy Tobie...

Wzięłaś serce, duszę, sny, każdą chwile, wszystkie dni, całe noce cichych wzruszeń. Pokazałaś ile sił mogę znaleźć w jeszcze w swoim sercu kiedy kocham i kiedy wszystko wokół burzy się. Tylko Ty rozumiesz co mi jest, znasz mój każdy gest i przytulasz wtedy kiedy chcę, słuchasz, pocałunkiem koisz łzy i wierzysz w każde słowo. Jesteś niebem, ptaków śpiewem, słońcem w zimny dzień, i kiedy pytasz lub dziwisz się, że tyle gadam – odpowiadam po prostu - kocham Cię. Uciekamy w nasz zamknięty świat, toniemy w pocałunkach, wtedy mówimy do siebie – mocno, mocno mnie przytul. 



Co było wczoraj? Co będzie pojutrze? Nie wiem, nie wiem jaki będzie ten świat. Nieważne, byle mieć przy sobie dotknięcie Twoich dłoni. To wystarczy, by dzień miał kolor tęczy, by w każdym dniu odnaleźć drogę do siebie. 

09:53, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 listopada 2013
Pamięć

Zgiełk nieustannych dyskusji toczących się nad grobami zmarłych, to jest trochę walka z pamięcią, bo ona ma to do siebie, że gdzieś tam układa nas i buduje, ta pamięć wspólnych dawnych chwil. Ale też łapię się na takim strachu, że o czymś zapomnę, że coś zgubię. Wspomnienia zostają wyparte przez te nowe i ten to właśnie ten lęk blokował długo przed rozpoczęciem w pełni nowego życia. Każdego dnia pamiętasz, każdego dnia przychodzi do głowy jakaś myśl albo sytuacja lub zwyczajna potrzeba i tęsknota za czymś, czego nie możesz już dotknąć. Chyba wreszcie się z tym uporałem. Długo to trwało, bardzo długo, ale człowiek jest silny.



16:30, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 czerwca 2013
Wakacje

Wciąż coś w środku nocy budzi mnie i wtedy nad ranem patrzę  prawdzie w oczy. Odnajduję się w lustrze własnych myśli i zaraz gubię na nowo. Modlę się o dobry dzień, bo nie wiem co się jeszcze stanie, nie wiem tego kiedy noc wśród miasta dosięga dna. Mówisz wtedy - spróbuj, chociaż jednej nocy mieć własną twarz. Popatrz prawdzie w oczy, gdy jesteś sam. Nikt już nie jest obcy, nikt nie jest obcy, spróbuj chociaż tej jednej nocy. Nikt nie widzi, że jest ci źle. Wtedy myśli o Tobie zmieniają wszystko, mówisz popatrz prawdzie w oczy, spróbuj chociaż jednej nocy mieć własną twarz. Gasną horyzonty zgubionych dni i wiesz... to dobrze, że jesteś tak blisko mnie. Znów będę chciał zobaczyć -  o wszystkim znów zapomnieć i znów powracać z Tobą. Jeszcze kilkanaście dni i zaczną się wakacje, mój wyjazd zaraz na ich początku, powrót i ponowny wyjazd. Hm... zabraknie czasu na nudę. Nadzieja na trafienie w Polsce w miejsce i termin, w którym będzie świeciło słońce, a nie padał deszcz, maleje jednak z roku na rok. Co gorsza okazuje się, że wakacje z deszczem bywają droższe niż te słoneczne. Na przykład nad morzem kiedy świeci słońce wszystko wydaje się prostsze. Kocyk, plaża, kąpiel, kocyk. Kiedy pada deszcz pozostaje przesiadywanie w lokalach, zwiedzanie straganów z książkami, ciuchami itp. Bywa to znacznie kosztowniejsze. Dlatego zamiast oglądać się na pogodę warto wybrać przygodę! Wtedy znów zabrzmi swoim dawnym brzmieniem zastygła struna. Znów pójdziemy daleką plażą, znów będziemy wsłuchiwać się i rozmawiać z morzem. Będziemy znów powtarzać słowa o tym co pragniemy. Będziemy ze sobą i będziemy tęsknić.



11:40, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 maja 2013
Nie je , nie pije ale czeka

W życiu dorosłym co najwyżej kilka razy miałam poczucie, że Bóg jest blisko i że mnie słyszy. Dlaczego Bóg milczy? Dlaczego nie chce się do mnie odezwać, choć tak Go o to proszę? Czasem nachodzą mnie myśli , że może Go w ogóle nie ma, a wtedy, kiedy Go czułem, to było tylko psychiczne złudzenie. To co się kocha na zawsze zostaje otwartą księgą i w niej słowa, wszystkie o Tobie. Nauczyłaś mnie, że lata które odeszły, nie zmienią już niczego, milion zdarzeń, dotknięć, ja to wiem. Jak pięknie jest rano, gdy jeszcze nie wszystko się stało, a wszystko może się stać. Wiem, uwolnisz mnie, uwolnisz od złych wspomnień, myśli, poprowadzisz tak bym nie pomylił już żadnej z dróg. Jakoś ostatnio jestem zabiegany, wciąż coś nowego, dziwnego tłoczy się w każdy dzień, nie pytając o zgodę. Kiedy dzwonisz, mówię u mnie wszystko jak dawniej, tylko już bądź. A kiedy czasami podnoszę głowę, spoglądam i mówię , że tam u Ciebie w niebie, wszystko tak poukładane, a ja w każdym dniu pukam do nieznanych mi bram, wtedy milczysz, czekasz, później śmiejesz się, bo widzisz, że czas posrebrzył mi trochę już włosy. Więc jesteś? Nie każ mi w to wątpić! Próba wiary jest trochę podobna do próby miłości, jaka przychodzi nieraz na młodych małżonków. Dotychczas wzajemna miłość była słońcem ich małżeństwa i oto - zazwyczaj niespodziewanie - przychodzą na nich dni, kiedy słońce jakby zgasło, jakby ich wzajemna miłość gdzieś wyparowała. Młodzi ludzie nie zawsze sobie wówczas uświadamiają, że są to dni błogosławione, które niosą z sobą nową obietnicę dla ich miłości. Bo dotychczas z ich miłością było zapewne tak, że czuli się sobie bliscy, gdyż było im z sobą dobrze. Chwilowy zanik tego poczucia stwarza im szansę pogłębienie się w tej miłości i jej oczyszczenia. Jeśli dobrze przejdą przez te trudne dni, nauczą się miłości bardziej bezinteresownej - już nie tej, że kocham ciebie, bo mi z tobą dobrze, ale takiej miłości, że kocham ciebie i już, a moja miłość do ciebie nie potrzebuje uzasadnień, a już zwłaszcza uzasadnień egocentrycznych.


12:35, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 maja 2013
Nim spojrzę w jutro już jest wczoraj

Znów nie wiedzieć dlaczego, posypał mi się piasek w oczy. Nie powinno to już mnie w końcu dziwić, powinienem się już przyzwyczaić, a jednak staje się inaczej, może dlatego, że doznaję właśnie tego od coraz bliższych mi osób, albo takich których za bliskich uważałem. Także znów życie, w świecie w którym wad i usterek jest tyle, że staje się wręcz niemożliwe, szczególnie wtedy, gdy gubi się jego sens, staje po jednej stronie jezdni i jakoś nieskore jest do przełączenia światła na kolor zielony.  Ja... stoję i czekam na tą zmianę światła, na tą zmianę przyjazną dla mnie. Czas przyzwyczaja mnie do bólu. Jeśli kiedykolwiek w ostatnim czasie znacząco się zastanawiałem nad sobą, to jest to waśnie ten czas, teraz. Wiele rzeczy o które tak bardzo chciałbym zadbać, pielęgnować je, staje się dla mnie  takie odległe. A ja... hm... cóż facet który poza wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi swoimi cechami uświadamiam sobie, że jest we mnie tyle pragnień. Miało być tak super, wspaniale, miałem w sobie tyle nadziei, planów, pragnień. Miałem?? Co ja plotę przecież je nadal mam...


22:15, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 kwietnia 2013
Wiosna odmienia

(...) myśli, wspomnienia....czasami pomagają, czasami nie, pewnie nie można o nich zapomnieć , przecież są częścią naszego życia. taka krótka refleksja...Tysiące razy zadawałem sobie też te same pytania, dlaczego?????? Dlaczego odeszła tak nagle? Bez sensownej odpowiedzi...Jednak po jakimś czasie zdałem sobie sprawę z faktu, że nie jestem jedyną osobą na tej świecie poobijanym, która zadaje sobie to pytanie, wprawdzie niewiele mi to pomogło jednak zrozumiałem, że nie jestem w tym bólu sam, przykre ale takie też potrafi być życie...Trudno o tych przeżyciach pisać, na pewno nie mnie je oceniać, wiem, że to trudne, jednak nie można się załamywać często sobie powtarzałem te słowa, choć przyznam rzadko mi pomagały. Może nie jest tak łatwo poukładać cokolwiek na nowo, poprzez pryzmat tych niezbyt przyjemnych doświadczeń, choć mimo wszystko życie niestety toczy się dalej czy chcemy czy nie...Nie pytając nas o nic ...choć faktycznie nie jest łatwo. Ale chcę żyć....

16:12, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 kwietnia 2013
Przemijanie

Mówi się nie spoglądaj za siebie, mówi się nie patrz na to co za Tobą, słyszałem, kiedyś słyszałem, a dziś to wiem i co? Spoglądam wstecz i widzę tyle pustych godzin. Ogarnia mnie strach, bo wiem ile minęło chwil, godzin, dni, lat, dziś to wiem, lecz nie wiem ile ich jeszcze zostało. Splecione ręce z moimi, splecione dłonie, które prowadzą Ciebie i mnie, splecione dłonie, , brakuje mi ich, dziś to wiem. Mówi się, że zazdrość tak chropowata osacza i dławi. Mówi się, że dręczy , budzi w nocy, mówi się, że tak trudno z nią żyć.


    Słyszałem kiedyś o ODEJŚCIU, słyszałem kiedyś o rozstaniu, że nic tak nie przygniata, kiedyś słyszałem, dziś to wiem… zanim zjem śniadanie, zanim wyjdę z domu, zanim osuszę mokre oczy z nocy, zanim wypowiem cokolwiek, przypomnę sobie, że nie chciałbym tak po prostu po prostu przeminąć. Potem znów jest trochę trudniej, znów biorę się z życiem za bary, więc spleć palce z moimi palcami i chodź, i prowadź, i daj się prowadzić tam, gdzie czeka nas czas. Dobry czas. Tam gdzie czeka czas spełnienia. Wysłuchaj mnie, nawet kiedy słuchać Ci będzie trudno. A kiedy dnia pewnego, trzeba stąd będzie odejść, bez względu na stan uczuć, bez względu na pogodę. Kiedy Bóg powie czas byś przybył, to wśród szczebli drabiny ułożę takie wspomnienia co zbudowane na pierwszej miłości, na czasie intymności, pierwszych łzach, rozstaniach i tęsknocie. Później będą wspomnienia o wszystkich moich planach i  w plany te zwątpieniach. Później o klęskach i zwycięstwach, o twórczych uniesieniach. A kiedy będę już u Ciebie, zapewne usłyszysz ode mnie słowa, które buduję całe życie - jest tyle rzeczy do zrobienia, tyle uniesień do przeżycia, tyle pomocy do niesienia i prawd do odkrycia, więc może jeszcze nie teraz, jeszcze nie pora. Mówi się nie spoglądaj za siebie, że każda miłość jest ważna, myślę, że nawet jest to prawda lecz czuje również, że ta do ciebie jest dla mnie wyjątkowo ważna.

http://www.youtube.com/watch?v=dpTf6zrK8SU



 



 http://www.youtube.com/watch?v=RCQE1qbDSw0 




11:46, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 marca 2013
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty…

 „(…) więc kiedy dziś stajemy, już u rozstaju dróg, idącym w świat z otuchą, niech błogosławi Bóg. Upływa szybko życie, jak potok płynie czas.  Za rok, za dzień, za chwilę, razem nie będzie nas”.

       Pamiętamy zapewne biesiadną piosenkę jaką nie raz śpiewaliśmy. Wśród znajomych, rodzinnie, przy ognisku i brzmieniu strun gitary. Było tak miło, ciepło, wiosennie. Ociepliło się. Zapachniało wiosną. Na niebie pojawiły się sznury ptaków. Rozkrzyczane, radosne wracają, ponieważ zrobiło się cieplej. Ociepliło się, ale tylko na chwilę, bo mróz, zimny wiatr i śniegowa pierzyna jakoś zimowo powróciły, a pogubione ptaki, nie wiedzą już czy zmierzać na północ czy na południe. Rano z krzykiem kluczą na niebie w jedną stronę,  a wieczorem w drugą. Widziałem je jesienią, jak zbierały się do odlotu. Było smutno, ponuro, robiło się zimno. Nie krzyczały. Sznurami sunęły do ciepłych krajów. Każdy ucieka z miejsc chłodnych i wyziębłych. Skuleni szukamy ciepłych krajów. Ciepłe kraje tworzą też ludzie. Miłość ogrzewa świat. Ale miłość spogląda na innych przez nasze osobowości. Dobry człowiek - dobre słońce. Miłość wyznacza bliskość. Promieniami miłości są uśmiech i słowo. Czym różni się uśmiech od śmiechu? W uśmiechu są czułość, tkliwość, serdeczność, rzewność. Śmiech nie jest czuły. Jest hałaśliwy, jakby zachwycony sobą. Uśmiech to wdzięk serca. A słowo? Czasami wystarczy jedno, by ustawić człowieka. Jednym słowem można odmienić czyjeś życie. Może być iskrą rozpalającą motywację do życia. Tyle dziś słów, krzyku, dyskusji nowomowy. Tyle smutnych, poważnych, nadąsanych twarzy. Biegniemy, spieszymy się, uciekamy. Ucieczka to nie to samo, co porzucenie. Ucieczka zakłada tęsknotę. Kiedy robi się zimno, ptaki odlatują do ciepłych krajów. Gdzie jest ten kraj?

Tęsknota za wiosną jest czymś absolutnie naturalnym. Wiosna niesie za sobą właśnie to, co wpływa na nasz "dobrostan", czyli wszystko co daje nam przyjemność. Zieleń uspokaja nas, a gdy mamy niedobór słońca, to pojawiają się objawy depresji. Wiosna to taki czas, kiedy wreszcie mamy to, czego nam najbardziej brakuje, czyli światła słonecznego i kontaktu z przyrodą. No właśnie, zajęci sobą, wszystkich porażamy egoizmem i butą - mrozimy serce. Zimny człowiek - zimne relacje. Rodzina kojarzy się z ciepłem rodzinnym, jest miejscem powrotów ze szkoły, z pracy i z urlopu. Dlaczego dzieci dziś wyrywają się z domu? Bo chłodno. Może i bogato, ale zimno. Małżonkowie szukają sztucznych podgrzewaczy serc, a później śpiewają: „Otulmy się miłością... to taki szal na chłody naszych dni”. Odchodzą od siebie i wracają, odgrzewając uczucie, które tak naprawdę dawno wygasło i nigdy nie powróci. Jest zimno, choć obficie i ładnie. Ale ptaki lecą tam, gdzie ciepło. Rozgrzać zamrożone serce. Ile ukochasz, tyle rozgrzejesz. Uczyć się kochać to inwestycja, uczyć się mądrości kochania, to coś czego doświadczyć mogą wszyscy, ale doświadczają nieliczni. 

11:15, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 lutego 2013
Czym byłby świat bez Ciebie?

Przez pół dnia nie słyszałam własnego głosu.... zwyczajnie nie miałam do kogo się odezwać. Ze smutkiem w oczach chodzę po mieszkaniu i szukam odrobiny ciepła. Później telefon od Ciebie. Zadziwiające jak dźwięk telefonu może poprawić nastrój. Zawsze sprawiasz, że lepiej nagle się czuję. Sprawiasz, że wszystko jest prostsze. Tak! Teraz chciałbym Cię mocno objąć, chciałbym poczuć smak Twych ust. Chciałbym powiedzieć – nic nie mów, pozwól tylko by nasze ciała były blisko. Nawet nie wiesz jak często po Twych udach krążą moje myśli. Czy ze mną jest coś nie tak.

http://www.youtube.com/watch?v=1pIaxj-K5cM Zawieszam kompletnie to co się dzieje i samego siebie także. Hm… czasami wydaje mi się, że narodziłem się wczoraj, że cały świat dopiero wczoraj się odrodził i jeszcze raczkuje.  Chciałbym powiedzieć – wczoraj miałem nieprzespaną noc i to, że wspaniale było, i że tuliłaś mnie do siebie. Mówię przytul mnie kochanie, przy Tobie łatwiej mi. W gasnący cień ulicznych lamp odziany z telefonem w dłoni wsłuchuję się w Twój głos, Twój oddech. Czasem są takie dni nie chce się nic. W środku jest smutek, w oczach łzy, lecz to są tylko chwile. Swoimi słowami wspierasz mnie. Zawsze uśmiechasz się, nawet, gdy jest źle. Odwiedzasz mnie w śnie. Ja na kolanach całuje dłonie dotykam sobą diamenty świata.  Czym byłby świat bez Ciebie? 

http://www.youtube.com/watch?v=yTQAYsppFjM   




19:21, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 lutego 2013
Tak jak tego mało miałbym za dnia

http://www.youtube.com/watch?v=XcfefA4H0tU&feature=player_detailpage



(…) miłość to wiotki kwiat, kwitnie tylko wtedy, kwitnie kiedy jesteś ze mną tu.

Późna noc. Zbyt wcześnie by rozpocząć nowy dzień, a i zbyt późno by zakończyć poprzedni. Może uda się jeszcze zasnąć. Brak Twojej obecności jest szczególnie odczuwalny. Widzę sufit mojego pokoju, niby ten sam lecz uzupełniony o kilka szczegółów. Kolor pomieszczenia, jakby zalewał się ze światłem wschodzącego słońca. Jest półprzejrzysty, widać sunące chmury i skłębione obłoki gnane z zawrotną prędkością. Czuję, że powoli oddzielam się od ciała. Delikatne migotanie na granicy postrzegania. Sen. Nagle sufit i chmury niczym tornado z rozciągniętych elementów świata zwijają się w trąbę. Podchodzę cichutko i dotykam Twoich ramion, przesuwając dłonie wzdłuż aż do Twoich ud splatając nasze palce. Całuję Twój kark i szepczę. Brakowało Ci moich ramion, oto i one. Obejmuję Cię i wtulam twarz w Twoje włosy. Czuję Cię całym sobą, czuję jak wtulasz się we mnie i przesuwasz na moje kolana. Zabieram smutek z Twych ust długim pocałunkiem. Ciepło, delikatny szum fal, lekki wiatr, ptaki i absolutny spokój. Siedzimy objęci rozmawiając o drobiazgach, wszystkich tych radościach i smuteczkach codzienności, snując po raz setny plany na przyszłość.  Czy pamiętasz kiedy pierwszy raz rozmawialiśmy o wspólnej przyszłości? Świat powoli traci ostrość, rozpływa się w oparach nieistnienia, czy to sen czy jawa. Otwieram oczy. Rytmiczny dźwięk końca programu połączony z „Powiedz stary gdzieś ty był” Klenczona. Pora wykąpać się i iść do pracy. Już nie każ mi dłużej czekać na siebie. Noc już odeszła, dzień rozprasza mrok i nikt już nie pozna w tłumie moich łez. W nocy otworzyłem okno, otworzyłem drzwi, a gdy wstał świt, znów byłem sam. Wejdź, wejdź za próg, ogrzej się, lubisz przecież światło świecy.




09:58, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25