RSS
wtorek, 12 lutego 2013
Rano wstaje dzień

Życie czasami ściemnia i oszukuje, czasami zwalnia by później przyśpieszyć. Czasami uparcie pokazuje to światełko, co później okazuje się tylko przygasającą iskierką, ale jedno jest pewne; zawsze ze sobą niesie nadzieję. Zagląda w oczy i już wiesz, nie zamienisz je na inne. Czujesz, że trawa jest zawsze zieleńsza niż oczy potrafią zapamiętać jej kolor. I te łzy, które pozostawiasz za sobą. Wiesz, że możesz się uwolnić i wiesz też to, że twoje serce nie jest następne w kolejce. Z tobą słońce zawsze wschodzi, kiedy jesteś z nią nigdy nie jest ciemno.  Wykrzykujesz całemu światu - z tobą ziemia jest wolna od deszczu, z tobą moje życie nie rozpada się. Tęsknie za tobą bardziej niż kiedykolwiek. Bardziej niż mogę to wyrazić słowami. Każdego dnia jest coraz trudniej zostawić to wszystko za sobą. Tęsknię za tobą, bardziej niż wczoraj, tęsknię za tobą. Nie wiem co przyniesie mi jutro. Wiem za to, co przyniosło mi wczoraj. Ale po co się nad tym zastanawiać? Przecież lepiej skupić się na chwili obecnej. Na tym mocno wyczekiwanym momencie, którym wczoraj nazywaliśmy jutro, a które jutro nazwiemy wczoraj. To właśnie dziś zależy od nas. To co się wydarzy, to co powiemy, to co uczynimy. A dziś to ja myślę o Tobie. Częściej niż wczoraj, a rzadziej niż jutro. Dziś to ja tęsknię za Tobą. Bardziej niż wczoraj, a mniej niż jutro. Dziś to ja wołam o Ciebie. Ciszej niż wczoraj, a głośniej niż jutro. 



http://www.youtube.com/watch?v=0kiLb21OJOQ



Czy tam, u góry, widzisz mnie i czy pomagasz mi żyć? Czy widzisz tą co teraz jest dla mnie tak ważna. Z wiarą i nadzieją patrzę w każdy następny dzień. Zawsze robię to, o co zawsze mnie prosiłaś - słucham siebie! Nawet teraz, kiedy wszystko przykryte płaszczem śniegu, kiedy nabiera sił, wypoczywa i nieraz niesie smutek, nieraz radość. Nawet teraz, patrzę  na każdy nadjeżdżający pociąg, patrzę szukając zagubionych chwil. 

http://www.youtube.com/watch?v=OMyrPgZ2guY 

22:15, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 lutego 2013
"Śnieżnobiały smutku"

W nocy ciężko jest ukryć swoje myśli. Gdy jest ciemno wyostrzają się zmysły i wtedy widzę inaczej, słyszę inaczej i chyba też inaczej układają się słowa. Nikłe światło gwiazd rozproszonych po niebie niczym roztłuczone szkło, rozświetla nieco mrok. Podsumowuję dzień, ten co minął. Znów rozmowy, wiele słów, emocji. Oj!!! Dziś zmęczyłem się tym doradzaniem innym jak żyć i co zrobić, aby poprawić wszystko to co nijakie. Kiedy wróciłem do domu dobiegała dziewiętnasta. Zanim wejdę muszę zostawić za drzwiami wszystkie te opowieści o codziennych zmaganiach z rzeczywistością, o łamaniu złożonych przyrzeczeń w imię większej sprawy. W świecie gdzie smutek przeplata się tylko z nadzieją, zaś odrobina humoru pozwala przetrwać. Wieczorami wypijam litry soku pomarańczowego i tęsknię za latem, za ciepłą wodą i światłem. Komu swą noc dziś podaruję. Praca w szkole czasami wyczerpuje i choć staram się zawsze znaleźć super rozwiązanie, brakuje mi później już sił na to, by cokolwiek podpowiedzieć sobie.

 

http://www.youtube.com/watch?v=NUVsHCD-xas

 

Jeszcze przed drzwiami ktoś z ciemności zawołał – ratuj mnie - był sam.  Znów wielki ból, znów morze łez. Robię krok, tak aby zatrzymać ten lęk.W końcu muszą nadejść lepsze dni... Nie poddawaj się tylko dlatego, że cel wymaga czasu. Czas i tak upłynie! (...) patrz sercem, bo oczy i tak są ślepe.


00:14, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 lutego 2013
Rano wstawał dzień

Śmierć przychodzi wcześniej lub później, choć zawsze przychodzi nie w porę. Gdy wcześniej przyjdzie niż przyjść powinna, to żal nieutulony. Bo odeszła ta, która była kimś ważnym, najwyższym autorytetem, ostatecznym decydentem, bez której trudno sobie wyobrazić dalsze życie, która prowadziła, organizowała, stanowiła. Bo odeszła ta, która mogła jeszcze pożyć, być pomocą i podporą domu, dobrym duchem. Ta która tworzyła klimat, nadawała styl, budowała atmosferę. To płacz bezbrzeżny. Bo gdy odejdzie za wczas, to wdowieństwo nieznośne, to smutne sieroctwo. Pamiętam dobrze, choć już niedługo minie pięć lat jak odeszła. Walczyłem długo o to by to światełko nie zgasło, ale Bóg chciał inaczej. Czyściutko, dobra opieka, nadzór lekarski. Byłem u niej każdego dnia. Czasem mnie już nie poznawała. Nie była sama w pokoju. Miała za sąsiadkę kobietę w podobnym stanie jak i ona.
…dopóki śmierć nas nie rozłączy- takie słowa przysięgi małżeńskiej padają z ust narzeczonych stojących przed ołtarzem. W dniu ślubu młodzi cieszą się swoim szczęściem, celebrują miłość, która ich połączyła. Nikt nie spodziewa się, że ta radość potrwa boleśnie krótko. Bywa jednak, że śmierć rzeczywiście rozłącza… Po pewnym czasie, po długim wpatrywaniu się w sufit zrobiłem postanowienia (może komuś to uratuje życie):

  • dbać o siebie,
  • właściwie się odżywiać i nie nadużywać alkoholu,
  • na początek wir pracy, zająć się sobą i pracą, aby nie rozmyślać,
  • regularnie ćwiczyć,
  • ustalić sobie plan dnia i trzymać się go,
  • codziennie wychodzić z domu, nawet jeśli jest to tylko wyjście do sklepu,
  • pozwolić sobie na łzy,
  • prowadzić dziennik i zapisywać swoje odczucia,
  • osobiście przejrzeć rzeczy należące do żony i zdecydować, co z nimi zrobić – jest to niezbędny element żałoby,
  • zapanować nad swoim życiem i nie dopuścić do tego, by dzieci przejęły nad nim kontrolę.

Wdowy i wdowcy mają wtedy prawo do ponownego szczęścia. Długo czekałem, może nie zauważałem początkowo tej, która gdzieś wpinała dla mnie kwiaty we włosy i błękit. Ona. Czuła, wrażliwa, inteligentna, dobra a przy tym pełna uroku dziewczęcego. Młoda, może trochę zbyt młoda dla mnie, ale… hm .... Czuję z moją nową partnerką wielką, głęboką więź emocjonalną, współbrzmimy ze sobą. Tak, wielu znajomych mówi mi, że przeżywam amok, typowe zauroczenie pięćdziesięciolatka. Ja wiem, że ta więź jest naprawdę czymś wyjątkowym...

 

http://www.youtube.com/watch?v=dpTf6zrK8SU






23:45, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 stycznia 2013
Strach

Nie mogę wydusić tego z sobie. Już od dawna to mnie męczy, kiedy dokoła zalega nicość. Oczy strachu wbijają się i wiem, że nie tylko ja to odczuwam. Każdy z was także się boi. Mój strach ukryty jest za tymi drzwiami i dlatego wyważam je.  Wejść gdzie nie wolno Ci wejść . Jeśli masz jeszcze choć trochę odwagi - krzycz razem ze mną. Teraz pokonaj starach. Nieraz to zrobiłeś. Każdą barierę uda ci się przeskoczyć. Chodzi o to by pokonać swe słabości, które lęk wywołał póki jeszcze cię nie sparaliżował strach. Kiedy musimy podjąć trudną decyzję strach, który jest w nas roztacza wizję bólu, łez, wstydu czy goryczy klęski, a to wszystko są tylko nasze lęki. Wierz mi, tak jest zawsze.


http://www.youtube.com/watch?v=McMsyPddKpQ

Gdzieś blisko, gdzieś obok tak wiele się stało. Gest, szelest i cisza... piękno zawsze ujmuje i porywa. Póki wiosna przychodzi, odchodzi,  przychodzi, odchodzi i wraca - każdy wysiłek w miłość się obraca. Słowa już niepotrzebne, tylko spojrzenie, gest i TY! Własny ślad.





23:37, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 stycznia 2013
Iskierka nadziei na lepsze jutro

Wczoraj nie mogąc zasnąć czytałem. Nawet nie wiem kiedy wciągnęło mnie to, co znalazłem w zupełnie przypadkowo zdjętej z półki książce. Nie wiem czy dokładnie opiszę, ale mniej więcej chodziło o toksyczny związek, który został zniszczony przez samych uczestników tego związku. Czasem bywa tak, że nie masz odwagi powiedzieć mu prosto w twarz, że kochasz go, że cholernie ci zależy tylko bez słowa pozwalasz mu odejść a później z każdym dniem kochasz go jeszcze bardziej, dużo więcej tęsknisz za nim, mimo tego iż wiesz że on już nie wróci, że nie zatrzymałaś go wtedy gdy cie najbardziej potrzebował, że zawaliłaś na całej linii tylko dlatego, że bałaś się. Nie sądziłem, że kiedykolwiek nastąpi powrót na tę stronę – a może w głębi duszy czułem, że mimo upływu lat nie zmienię stosunku i emocji do tego kawałka świata, mojego świata. Co jest nie tak? Ślęczę nad wszystkim i niczym już trochę długo – czuję się jakbym wpadł w czarną dziurę z której, nie mogę się wydostać. Wszystkie kreatywne myśli przysłania mi zimowy klimat i depresyjne zmęczenie, które wieczorami powoduje coraz częściej zasypianie w mgnieniu oka, a czasami straszną bezsenność. Miałem perfekcyjnie ułożone życie. Hm… słowo miałem zawsze jest takie mi bliskie. Twoje słowa i prośby o to abym czekał, czekał, że zaprosisz mnie do swojego nieba tylko jeszcze nie teraz. Może teraz nie chcę już tego. Może mój świat ma tylko sens wtedy, gdy teraz ONA jest blisko.

No i już jutro ostatni dzień zimowych ferii. Trochę szybko ten czas minął. W poniedziałek 8,20 już do pracy.

http://www.youtube.com/watch?v=2eeKaTPe_pY






22:14, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 stycznia 2013
Ona tu jest i tańczy dla mnie

Czekam nie wierząc w to wszystko, czekam nie wierząc, że ma to sens. Czekam z myślą - świat jest piękny, czekam na ciebie. Za oknem wiatr, biały śnieg i słońca jakoś tak mało. Za oknem zimowy dzień. Czasem tak już jest, że nie da się inaczej. Szukam ciepła lipcowego dnia i wtedy w ramionach Ty. Cały mój świat taki bliski i serdeczny. Wtedy otulasz mnie sobą, a ja ufam w każde Twoje słowo, zatrzymuję wzrok i chcę mieć Cię przy sobie blisko. Dzielisz się swoją nadzieją, dzielisz się ze mną każdym swym dniem. Wyszedłem do Ciebie z wielkiego cienia. Teraz niepewność, w pewność zamieniam. Teraz chcę Ci wykrzyczeć, dać znak. Pusty futerał. Już dawno w nim nie było instrumentu. Nagle ożywia się i nagle przychodzi pogoda. Odpowiednia pogoda na szczęście. Mówisz o miłości, wolności, mówisz mimo tego co wokół, mimo zła. Nie bój się, nie wstydź się mówić, że kochasz. Nie milcz, bo miłość znów cię ominie. Nie bój się, nie wstydź się mówić, że kochasz bo kiedy będziesz wołał nie usłyszy, zniknie w tłumie.

(...) Tam gdzie inni ślepo podążają za prawdą, tam wiedz, że nic nie jest prawdziwe. Tam gdzie innych ogranicza moralność i prawo, tam pamiętaj, że wszystko jest dozwolone...


 http://www.youtube.com/watch?v=Foy_KtHbVM8 

Rada Pedagogiczna, późny powrót do domu. Od dziś zaczynam ferie zimowe. Nigdzie nie wyjeżdżam, ale wiem jedno - ten czas chcę spędzić z Tobą.

http://www.youtube.com/watch?v=u6EdMjo8d18 





   
09:52, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (3) »
sobota, 05 stycznia 2013
Tańczący anioł

Żałuję, że nie mam twojej pary skrzydeł, takich, które miałem ostatniej nocy w moich snach. Żałuję wielu rzeczy, być może nie umiałem żyć wtedy tak jak żyję dziś. Goniłem motyle, nim wschód słońca nie przerwał mojego snu. Dzisiejszej nocy wpatrywałem się w niebo, by ujrzeć Twój anielski dom. Miałem dotknąć magicznego nieba i powitać anioły w ich domu. Czasami, chciałbym być aniołem, czasami chciałbym być tobą, a cały ten słodki miód z nieba zostawić tu na ziemi. Unoszę wzrok a gdy przelatujesz dookoła mojej głowy, karmią mnie twoje miodowe pocałunki. Życie po swojemu zatacza czasami dziwne kręgi. Czasami też pozostawia na kolanach, uczy, doświadcza. Dziś wiem, że nauczyło mnie jednego; cenić i wyróżniać to, co w nim jest naprawdę cenne. Wiele zawdzięczam Tobie i choć wciąż zastanawiam się nad tym, czym zasłużyłem sobą na to, że mam to szczęście kochać dwa razy. Wiem, że zrozumiesz, bo tak naprawdę rozgrzeszyłaś mnie jeszcze w swoich ostatnich dniach życia. Kochać to nie zawsze znaczy to samo…. 

 http://www.youtube.com/watch?v=AIGGVIkcyWU&playnext=1&list=PL834B335DD31DF357 

Zawsze w pobliżu byłaś Ty, mądrością zachwycałaś wszystkich, a mnie uczyłaś każdego dnia jak żyć. Teraz ta dziwna pora życia, nie zawsze umiem się w nim odnaleźć, bo zanim pomyślę już jest wczoraj. Pomysły na siebie już dawno się skończyły i tylko to co mówiłaś – Teraz już Żyj!!! -  a gdy po drodze zrobisz błąd, posłuchaj siebie. Zatrzymujesz czas i znów choć inny, jestem taki sam. Potem  wezmę cię na ręce i zaniosę tam, gdzie już nigdy nikt nie będzie tęsknił.



21:15, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (1) »
Silny jak drzewo

Wydawało mi się, że jestem silny jak drzewo. Mocno zakorzenione, rozłożyste, ale też i takie pod którym zawsze można się schronić. Okazało się, że na przestrzeni lat pojawiła się burza, silny wiatr i wyrwał to drzewo z korzeniami. Nigdy nie myślałem, że przyjdzie mi doświadczać sytuację, gdy oddajesz komuś kawałek siebie i nie odwracalnie go tracisz. Czasem pozwalamy drugiej połowie przejść obok, nie akceptując jej lub nie dostrzegając. Wtedy musimy czekać następne wcielenie, żeby się z nią ponownie odnaleźć i przez własny egoizm skazujemy na najgorszą torturę, jaką wymyślił rodzaj ludzki: na samotność. Osamotnienie jest jedną z najcięższych kar, na które człowiek może skazać człowieka. A przecież muszę być silny. Siła, bez względu na to, w jaki sposób się objawia, to coś o czym wiele ludzi marzy. Niektórzy pracują fizycznie, aby zdobyć siłę, a niektórzy pragną zdobyć silną wiedzę, kształcąc się. Są jednak osoby, których marzeniem jest siła psychiczna. Czasami wydaje się, że jest ona najważniejsza. Bez tej wewnętrznej, inne formy siły tak naprawdę nie mają znaczenia. Nie każdy jednak potrafi ją rozwinąć. Tak czy inaczej, nie ważne w jakim wieku jesteś, albo na jakim etapie życia, nigdy nie jest za późno na zdobycie siły psychicznej.

 

http://www.youtube.com/watch?v=ZEjvUnkwn-I

Zielone drzewa, które chroniły nas, czas zamienił w żółte kolory. Dziś tylko liście zdobią pusty las …

http://www.youtube.com/watch?v=hBTjH0tZYB8

 Dzisiaj pada śnieg, a Ty nie przyjdziesz wieczorem. Pada śnieg i moje serce okrywa się płatkami białymi jak jedwabisty orszak, cały w białych łzach. Ptak na gałęzi płacze nad swoim losem i wykrzykuje swoją rozpacz. Nie przyjdziesz dziś i wszystko staje się białą rozpaczą. Smutna pewność i chłód, i pustka ta okropna cisza.  Biała samotność. 

http://www.youtube.com/watch?v=XtWidUYX8r4

http://www.dailymotion.com/video/xepyt2_28-a-lombre-jean-francois-maurice_music?ralg=meta2-only#from=playrelon-6









00:08, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (4) »
środa, 02 stycznia 2013
Bądź wśród nas

„ (…) Jak myśl sprzed lat, jak wspomnień ślad wraca dziś pamięć o tych, których nie ma”.  

Zamknąłem rok za sobą, kolejny rok a może dzień, zamknąłem rok jak drzwi obcego domu. Jeszcze tak niedawno, może wczoraj, a może kilka lat, może kilka lat minęło od chwili gdy powiedziałaś, gdy usłyszałem – dość, nie pójdę już za tobą, nie powiem nic nikomu. Przede mną kolejna droga, droga ludzkiego istnienia i nic już nie zostanie z godzin naszych zwierzeń, bo nawet twoją pamięć czas kiedyś mi odbierze. Otulony wiatrem słyszę Twój szept – żyj, bo przecież na nic zdławiony gniew, podarty, nieprzeczytany list. Spróbuj żyć tak, jakby nie stało się nic.  Czasami, jak wieczorny strach wraca niepokój i wtedy zamiast ciebie, noc staje w drzwiach. Wsłuchuję się w każde zdanie i Twoje słowa, które tak pamiętam -  Jeszcze parę słów, parę smutnych zdań i ty zostaniesz tu - odejdę ja. Otrzyj policzki ze słonych łez, spójrz ten wiatr pomoże ci, a ja jeśli czasami przejdę obok nie zwolnię już kroku. Teraz żyj a kiedy przyjdzie czas i będziesz szedł do mnie tam, gdzie czekam na ciebie, słońce drogę ci wskaże a droga sama powiedzie. Tymczasem lubię tą naszą samotność we dwoje. Każda chwila składa się z drobin pyłu tęsknoty i kocham te chwile, jak bardzo...? Rany Boskie !!!

http://www.youtube.com/watch?v=onQd6yzbM7E





22:32, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 grudnia 2012
Zastanawiam się

Zastanawiam się teraz jakich facetów szukają kobiety. Może mogą często narzekać na zaniedbany wygląd mężczyzny lub na to, że jest "szorstki" i "kłuje", ale tak naprawdę bardzo to lubią. Może właśnie szukają brutalnych, apodyktycznych pozbawionych w tym potrzaskanym świecie subtelności, delikatności, nieumiejących kochać wszystkim i niepotrafiących o tym mówić. Człowiek, niezależnie od płci, musi się szanować, mieć swoją godność, znać swoją wartość i nie "żebrać" o nic. Błaganie o odrobinę czyjegoś zainteresowania jest uwłaczające. Ja lubię kobiety podobne do mnie, może trochę chodzących swoimi drogami, trochę dziwnych, trochę trudnych, ale przede wszystkim - silnych, ogarniętych i charyzmatycznych. Zawsze dla mnie natrętny facet kojarzy się z watą cukrową. Nie cierpię waty cukrowej. Mdli mnie na sam jej widok. Tak samo reaguje na natrętnych facetów. Zauważyłem jednak, że w wielu sytuacjach faceci zdobywają w końcu kobietę na zasadzie "łazi, póki nie wyłazi". Mędzą, dzwonią, piszą, kładą się w progu, żebrzą, póki nie wyżebrzą...



13:38, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (1) »
środa, 19 grudnia 2012
Ten czas, teraz!

Jeśli kiedykolwiek w ostatnim czasie znacząco się zastanawiałem nad sobą to jest to waśnie ten czas, teraz. Wiele rzeczy o które tak bardzo chciałbym zadbać, pielęgnować je,  czasami omijają mnie swoimi klucząc drogami i  stają się dla mnie nie osiągalne. A ja... hm... cóż facet który poza wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi swoimi cechami,  uświadamiam sobie, że jest we mnie tyle pragnień, a wszystkie skierowane są na Ciebie. Ciężko mi. Czasami bardzo aż boli. Nie lubię pożegnań, nawet tych na dzień, czy dwa, nie lubię, bo tęsknię wcześniej niż wypowiem imię. 

13:19, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
Na świąteczny czas

Zazwyczaj ludzie wypierają się naiwności! Jakby to coś złego. Mimo wielu doświadczeń, tych dobrych i tych złych, które dopadły, albo tych których nie udało się uniknąć, nadal siebie muszę zakwalifikować do grupy naiwnych. Naiwność to pozostałość z dzieciństwa, która pozwala wierzyć, że wszystko jest możliwe, a ten kto ma tą wiarę ten ma siłę i młodość. Pozbywanie się naiwności to pozbywanie się sił do rzeczy większych niż codzienna egzystencja i banalna kariera. Bez naiwności nie może się udać nic co nieprzeciętne. Być może to także prosta droga do starości. Naiwność to ufność w szczerość ludzi, ufność w możliwość naprawy świata, w to że życie jest proste i łatwe! Naiwność to odporność na zgorzknienie i zwątpienie. Naiwność to ufność w to, że można ufać ludziom dlatego, że jeszcze nie stracili wiary, że życie może być ciekawe i dobre. Skoro życie składa się z miłych i niemiłych niespodzianek - to prędzej czy później nazbiera się tych niemiłych tyle, że z czasem traci się wiarę w powodzenie różnych wysiłków, w uczciwość ludzi. Niestety, te niemiłe się bardziej zapamiętuje. Wtedy człowiek nabierając rozsądku staje się nieufny i zgorzkniały. Natomiast człowiek naiwny mimo wszystko wierzy, że się uda i wciąż próbuje. Co z tego, że się sto razy nie udało, skoro sto pierwszy może być tym który przyniesie sukces. To zachowanie nieekonomiczne, ale jednak cały czas w ruchu, wciąż mu o coś chodzi. Cały czas ma w sobie coś z buntownika. Właściwie nie ma czasu się starzeć - bo ciągle coś próbuje zrobić, nadrobić, poprawić... (…) Na świąteczny czas radości wszystkim życzę, by radosne Gloria stało się zapowiedzią szczęśliwego nowego - 2013 – roku i aby mimo wszystko zawsze mieć nadzieję, chociażby w to, że powróci lub nie opuści nas zdrowie.




09:33, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (1) »
środa, 12 grudnia 2012
Powracające myśli

Pogubione myśli, pogubione słowa, tylko ja ten sam jak kiedyś, krokiem grudniowym idę w Twoją stronę. Jest noc, znów czas by mój umysł zaczął błądzić w wędrówce przez czas i przestrzeń w poszukiwaniu twarzy, którą znalazłem, której teraz nie ma ze mną blisko. Zamykam oczy i patrzę wewnątrz siebie. Nawet nie wiesz jak Cię kocham - wyrywa się nagle gdzieś zdanie co czekać nie chce na swą kolejność. Patrzę wsłuchując się w każde uniesienie, każde bicie serca i każdy Twój oddech, który zostawił po sobie swój ślad. Nie mogę zapomnieć nocy gdy Cię zobaczyłem. Za kilka dni miną już dwa lata jak się spotkaliśmy. Czułem Cię tak blisko siebie, gdy sięgnąłem po Twoją  dłoń. Wtedy myślałem jesteś, ale jeszcze chwila i odpłyniesz, znikniesz jak statek we mgle, jak pustynny piasek z zaciśniętej dłoni. Znów będę sam i znów będę wypatrywał Bóg wie czego i kogo. Znów zima, kolejna taka prawdziwa, z mrozem szczypiącym i śniegiem. Pamiętasz kiedy w nocy wracaliśmy wsłuchując się w swoje słowa, a może w skrzypienie naszych stóp na śniegu. Tyle wtedy było we mnie lęku, niepokoju i tyle Ciebie. Baliśmy się powiedzieć głośno: "(...) życie, kocham cię nad życie".


13:38, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 grudnia 2012
Nie bój się, nie lękaj

Do bram raju aż się wspiąłem, żeby ujrzeć wreszcie rajski świat. Rzekłem - gadać chcę z Aniołem do siwego stróża spoza krat. Spytał nieba stróż o powód mej wędrówki do niebieskich bram. Rzekłem chcę mieć jakiś dowód, że gdy minie czas - nie będę sam. Nie jest łatwo pojąć nawet to, że co rano słońce świeci, że świat będzie jakim stworzą go niepoczęte jeszcze dzieci. Zapytałem o sens w życiu mym i o prawdę zapytałem - rzekł - mój synu problem leży w tym, żeś pobłądził życiem całym. Śmiał się nieba Stróż i wyznał, że szkoda czasu na gadanie , bo choć nawet czegoś dowiem się to i tak się nic nie stanie . Nie, nie, nie jest łatwo pojąć nawet to, to że co rano słońce świeci. Co się stanie z całym światem, gdy odejdziemy w zapomnienie i co zrobić ze swym życiem by na lepsze świat odmienić. Pomysłów masz kilka każdego dnia i zawsze też masz w sobie wiarę, kiedy wydaje Ci się, że już nic nie wyjdzie. Ona daje siłę by się wzbić i wtedy nic nie jest niemożliwe choć są dni, gdy trudno w to uwierzyć. Usłyszałem tylko z oddali - nie bój się, nie lękaj mówić, że kochasz.

Muszę znaleźć krótką chwilę, by do końca to przemyśleć. Czasami lepiej czytać między wierszami, to może się kiedyś przydać. Wiem, wiem, muszę wejść na tę górę. Ona jest jak świat na moich barkach. W chmurach widzę miłości promień. Grzeje mnie, gdy życie marznie, gdy jest źle. Kilka lat temu moje życie zgotowało mi ból. Nie wiem czy jeszcze mógłbym to znieść. A teraz? Nie, nie  zatrzymam się teraz, zaszedłem tak daleko, by zmienić to samotne życie, teraz już tylko mogę iść, dalej, dalej… Chcę wiedzieć, czym jest miłość, chcę byś mi pokazała, chcę poczuć, czym jest miłość. Muszę znaleźć krótką chwilę, aby rozejrzeć się wokół. Nie mam już gdzie się schować,  zdaje się, że miłość w końcu mnie znalazła. Minęło kilka lat, gdy moje życie zgotowało mi ból. Teraz nie wiem czy jeszcze mógłbym to znieść . Nie zatrzymam się teraz.





11:11, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (1) »
środa, 24 października 2012
Czekając na siebie

Słyszałem Boga krok, tuż obok, niedaleko, słyszałem i biegłem … niekoniecznie naprzeciw. A może wysłuchał to, co tak bardzo chciałem wykrzyczeć całemu światu, że nie chcę, że boję się, lękam i  pragnę kogoś, by z nim dzielić, dzielić resztę mojego życia, dzielić tak zwyczajnie, banalnie, myśli i sny, kogoś kto znałby moje intymne sekrety. Kogoś, kto stanie po mojej stronie i da mi wsparcie. Ja będę ją wspierał, a ona będzie mnie słuchać, a kiedy nie będzie wiedzieć jak mi pomóc, powie tak zwyczajnie – wybacz. Zrozumiem, choć nawet jeśli nie wiem czy lżej iść samemu przez życie, czy iść kochając i tęsknić. Każdą myślą i każdym oddechem bezradnie wyciągam rękę, błagam i wołam. Nie rozumiesz? Wiem, nie łatwo jest i nie prosto i nie zawsze sam sobie wydaję się być przyjazny. Taka czasami moja rozmowa ze sobą, bez słowa. Wychodzę  przed dom, wypatruję, wsłuchuję się i wiatr do drzwi puka jakby przeniósł list, wiadomość od Ciebie. Rozumiesz moje czasami rozbiegane myśli? Długo na siebie czekaliśmy! Więc nie dziw się, nie pytaj, bo wiesz, że mój pośpiech, to także lęk upływającego czasu. Nigdy tu nie byłem, a wciąż wydaje mi się to takie bliskie, znane, a może to tylko mi się zdaje? Znów czytam listy z drzew i znów nic dla mnie, wszystko dla Ciebie. Paru przyjaciół na cmentarzu i coraz więcej wrogów, skończyło się… choć miało trwać wiecznie. Już nie ma Cię i kolejna jesień mija i z nadzieją na jutro czekam, na Ciebie, by być blisko i obok. Spraw, by moja włóczęga skończyła się, byś była ze mną każdego dnia. Na razie póki wiosna przychodzi i odchodzi i powraca, starcza mi sił.



14:05, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 października 2012
Wpatrzony w Ciebie i z Tobą

Nawet jakbym nie chciał, to i tak dopada mnie czasami myśl o moich latach, które odeszły i nigdy już nie wrócą. Myśli o tym, co udało się zrobić, nad czym nadal pracuję i gdzie, no i dlaczego poległem, wśród innych zawsze dominują. Miliony twarzy, zdarzeń, sytuacji, tych obecnych i tych, co nigdy już nie powrócą. Wiem, znów pojawia się moje sentymentalne ja, choć słowa nie zawsze są potrzebne. Wiem, że tej nuty sentymentalnej czas by już się wyzbyć, tymczasem nadal  pojawia się we mnie i nadal się jej wstydzę. To samo niebo, to samo słońce, tak samo chciałbym i tak samo przemijam. Spoglądam przed siebie i ci co obok nie widzą, spoglądam za siebie i ci co za mną... nie rozumieją. Co jest więc  ze mną? Wiem, to co się kocha na zawsze zostaje… Czasami idę niepewnie, pochylony, tak jak po linie, jak nad przepaścią, idę… swoją drogą, skupiony, wpatrzony w Ciebie i z Tobą. Ostrożnie, by nie spłoszyć chwili i wciąż wyczulony na to co było, bo jeszcze ktoś czasami do drzwi zapuka i pamięć przyniesie. Tymczasem jesień i częściej niż zwykle grzejesz moje dłonie, stopy. Zieleń zamienia swoje kolory a wczoraj na jednym z drzew był tylko jeden. Pamiętasz? Powiedziałem spójrz, został tylko jeden, wszystkie liście opadły. Przeczytałem wszystkie listy z wielu drzew. W żadnym nie znalazłem odpowiedzi. Porozrzucane więc leżą pod stopami, a wiatr – doręczyciel, roznosi je po ziemi, a czasami po niebie. W jednym z nich piszę – kocham Cię i bez Ciebie tracę głowę. 



http://www.youtube.com/watch?v=LpK89WmmHJo&feature=related



09:20, krzysztofoldziejewski
Link Komentarze (1) »
wtorek, 02 października 2012
Na co zawsze czekałem

Czasami jak już tak mocno , bardzo mocno zatęsknię i nic poza jedną myślą, poza tym, abyś była obok, blisko, nic poza tym do mnie nie dociera, zadaję sobie po raz kolejny raz pytanie, kim dla mnie jesteś. Dobrze wiem, że gdybym nie miał Ciebie utraciłbym wiarę w lepsze dni. A Ty? Ty jesteś wszystkim czego potrzebuję. Teraz wiem, że jesteś wszystkim na co zawsze czekałem, choć wcale nie wiedziałem przecież, że tak może być, że tak bardzo będę tęsknił, kochał, że takim się stanę. Jesteś dla mnie najważniejsza na całym świecie ! Moje życie, mój świat, jakby z ruin zamienił się w piękny zamek. Mocno wierzę w to, że zawsze będziesz blisko, obok, ze mną. 

21:47, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 października 2012
Jestem obok Ciebie

Jeszcze chwila i wtulę się w Twoją poduszkę i zasypiając całym sobą będę przy Tobie. Przepraszam, że co noc tulę się do Ciebie. Cisza jaka wypełnia mój czas, zna wszystkie moje myśli i wtedy nie potrzebuję słów by rozmawiać z Tobą. Jesteś tu obok, dotykasz mnie i słyszę Twój głos, śmiech i to pozwala mi przetrwać. Czasami widzę jak siedzimy razem przy stole. Słucham Cię, rozmawiam i wtedy jeszcze bardziej tęsknię za tym, aby zasypiać obok Ciebie i codziennie rano budzić się, wtulony w Ciebie. Otwierasz oczy – całujesz mnie, czuję Twoje ciepło i nic wtedy nie jest ważne tylko to, że jesteś. Dziś kiedy rano wyszedłem przed dom, spojrzałem gdzieś daleko i pomyślałem sobie, kolejny poranek, kolejny dzień, kolejny tydzień. Rosa opuszcza trawę i gałęzie drzew. Świat budzi się po długiej nocy. W parę chwil wypięknieje na nowo, obudzi się, a może zostanie już tak szaro? Teraz widzę, że Twoja osoba zawsze maluje od rana mój świat. Pomyślałem, że na pewno nie wiesz o tym, że ja tak mocno teraz Ciebie potrzebuję. Uciekam wzrokiem, od tych myśli, chcę się ukryć. W środku uczucie silniejsze ode mnie. Chciałbym powiedzieć Ci tyle słów, więc rozmawiam z Tobą, rozmawiam z ciszą i samotnością. Przecież nie jestem samotny, mam Ciebie, jesteś, kocham Cię i to jest takie uczucie jakie nigdy wcześniej nie znałem. Jesteś, a wciąż tak bardzo tęsknię. 

http://www.youtube.com/watch?v=dcpr9cvwgxA&feature=relmfu



23:49, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 września 2012
Ty wiesz

Gdzie jesteś? Gdzie jesteś teraz? Jak dajesz sobie radę? Jak tam Ci jest? Zadaję sobie to pytanie równo od 4 lat. I nie mam na nie żadnej odpowiedzi. Czasami przychodzisz do mnie we snach. Pojawiasz się na krótką chwilę, a potem znów to samo…. Szukam, rozpytuję. Ale zawsze kończy się tym samym: nie możesz przyjść. Twoja komórka jest niedostępna, wiem nie masz tam zasięgu. I znów we śnie mam to dziwne zdziwienie, że nie masz dla mnie czasu. A przecież tu na ziemi zawsze miałaś dla mnie czas. Choć tyle było między nami niedomówień, tyle rzeczy niewyjaśnionych. Za płytkich rozmów, zbyt krótkich spojrzeń w oczy, za mało chwil szczerych … zawsze byłaś obok. Może nawet zbyt obok? A gdybyś teraz stanęła przede mną, co bym Ci powiedział? Tyle razy próbuję wyobrazić sobie tę chwilę i … Pewnie chciałbym Cię zapytać o wiele rzeczy… i co dalej … Nie wiem ..Może później? Może?
Teraz, po prostu chcę Ci powiedzieć: dziękuję Ci za Twoją miłość, dobroć. Za nauki, których mi udzieliłaś. Za samodzielność, za umiejętność podnoszenia się zawsze kiedy upadam. Za to, że byłaś. Ty wiesz,  że znów jestem szczęśliwy.



22:37, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
Nowe spojrzenie czyli póki przychodzi wiosna

Tak dawno tu nie zaglądałem, ale też tyle się dzieje wciąż, jakby czasu zbyt mało. Wiesz kiedy tak się tu w swojej ciszy czasami zatracam, to dochodzi mnie myśli o tym co robiłem w tym pokoju i jakim byłem zanim Ciebie poznałem. Wiem, że zapewne czasu wiele musiało upłynąć zanim zrozumiałem, że gdzieś pewnie ktoś sprawił za te moje wszystkie szare i smutne dni, że wśród tylu ludzi na świecie akurat my się spotkaliśmy, że właśnie nasze ścieżki się skrzyżowały. Od tego czasu odnajduję nowe prawdy, nowe spojrzenie na miłość, życie, wiarę.  Dziękuję Ci, że jesteś przy mnie, że jesteś zawsze blisko, zawsze gotowa do słuchania. Dziękuję za to, że mogę istnieć, że poczułem co to być z kimś tak naprawdę blisko i że jesteś dla mnie bardzo ważna.



22:36, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 czerwca 2012
Uraczony śmiechem Twych oczu

Jak zlepić serce w proch potrzaskane, jak witać nowy dzień, świt i jak usiąść do śniadania, gdy świt pod spuchniętymi powiekami od łez wcale nie wydaje się świtem. Nie wiedziałem, nie umiałem, a może sił już zbyt mało, może każdy dzień mówił mi żegnaj, kolejny już nie będzie taki sam. Zmieniłaś wszystko.... Podarte w pamięci wspomnienia i rozdarte z bólu uczucia... Zmieniłaś wszystko... Przebite pragnienia, z których ból uchodził strumieniami... Wkradłaś się w serce, bezgranicznej pustki wypełnionej strachem. Schowałaś, się tam gdzie mrok otula i cień, tam gdzie nicość znaczy wszystko, a czas nie istnieje. To TY obudziłaś do życia mą martwą duszę, której cień świecący słabiej od iskry, dawał nadzieje na wolność umysłu, gdzie, szara rutyna prozaiki oplatała ciało strapione, a chłodne dłonie śmierci odbite w oczach chwytały serce... Teraz wolny, uraczony śmiechem Twych oczu, patrzę przed siebie... rozglądam się na boki szukając tego, co świat Nam oferuje...
 Jesteśmy razem...istniejemy i będziemy...

http://www.youtube.com/watch?v=XT4UouizVlI&feature=related





14:30, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 maja 2012
Sen na jawie

Milion zdarzeń i twarzy, i wszystko takie bliskie. To co się kocha na zawsze zostaje. Od chwili gdy jesteś, stanąłem u bram raju. Stoję tam czasami nagi i drżący, wyciągam dłonie i Ty dajesz mi wszystko co można wymarzyć, wyśnić, zapragnąć. Nic już nie ma znaczenia, bo wiem, że bez Ciebie - pustka. Pamiętam wszystko, pamiętam nasze pierwsze spojrzenie na siebie, kiedy w mroźne popołudnie szliśmy obok siebie i nikt z nas nie powiedział, że zimno, że mróz, może myśleliśmy o latach które odeszły, może o sobie, o tym co nastąpi. Pamiętam wszystko, a Ty widziałaś tak jak nikt, że łzy mi płyną po policzkach, że ocierałem je dłonią czasami, widziałaś, że moja dusza krzyczy z rozpaczy i wsłuchiwałaś się w każde słowo, aż zobaczyłem w końcu Anioła. Skrzydła rozpostarł i przytulił mocno, i tak trwam w tym ucisku. Teraz spoglądam w zielone oczy, widzę Ciebie i siebie. Dotykam Twoich włosów, dłoni, zamykam Cię w swoich ustach i drżący czekam na Ciebie każdego dnia, bez końca. Szeptem mówię do Ciebie - Jesteś moim pragnieniem... Niby przechodzisz obok i znów wracasz, i jesteś tuż - tuż, i tak wiele się stało i nie stało się nic, i milion zdarzeń, i ty i ja. Wystarczy mi sił póki wiosna przychodzi, odchodzi i powraca, wystarczy mi sił by czekać na ciebie każdego dnia. Kiedy pomyślę o tych co odeszli, co na drugą stronę przeszli, a nadal są tuż - tuż, kiedy pomyślę o moich dzieciach co niebawem już wychodzą w świat, a nadal są tuż - tuż. Jak dobrze że jesteś! Bez Ciebie teraz zagubiłbym swoje sentymentalne ja. 

00:07, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 maja 2012
Kochaj mnie tak


To samo niebo mamy nad głowami. To samo słońce promieniami darzy, tak samo kochać chcemy i chcemy być kochani, więc nie bój się, nie bój się zobaczyć. Zobacz we mnie człowieka. Ja na litość nie czekam. Tak jak Ty, jestem i przemijam. Kochaj mnie tak jakby nie było jutra, bo życie jak ptak ulatuje. Zmysłowe usta i ja, gejzer biały, gorący, kto kocha się tak nie żałuje. Każdy dotyk, ty wiesz, dotyk twojej ręki nieopisany dreszcz powoduje. Chwila bez ciebie to wiek, a wiek z tobą to mgnienie dzikie nienasycenie wywołuje. Kochaj mnie tak jakby nie było jutra, kto kocha się tak nie żałuje. Niech cały świat w naszym szalonym tańcu do brzegu nocy do dnia zawiruje. W niebie nadzwyczajny ruch, a my pod potęgą chmur. W trawie obok siebie, gdzie snuje nas bez końca dzień. 

09:56, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 maja 2012
Kim jesteś?

KIM DLA MNIE JESTEŚ I JAK BARDZO CIĘ KOCHAM. Odpowiedziałem sobie na to pytanie stosunkowo dość późno. Uświadomiłem to sobie w dość dziwnych okolicznościach, w chwili gdy zrozumiałem, że kobiet, które znają swoją wartość i potrafią ją pokazać na zewnątrz...jest naprawdę bardzo mało. A TY jesteś tą perełką, która należy do tej nielicznej grupy. Co jest ciekawsze, potrzebowałem trochę czasu, aby dotarło do mnie jak bardzo jesteś atrakcyjną kobietą (w całokształcie) i prawdopodobnie stało się to zupełnie nieświadomie, tzn. nie wydaje mi się aby to było zamierzone, bo stało się to wtedy gdy żegnając się z Tobą już tęskniłem za Twoją obecnością. Gdy uświadomiłem sobie dlaczego jesteś tak bardzo ważna i jak wiele zmieniasz mnie sobą, jak wiele dla mnie znaczysz, to automatycznie od tamtej pory zrozumiałem czego szukałem całe życie w kobiecie. Dziękuję dziś za to każdego dnia, że jesteś.

22:34, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 maja 2012
Wiesz o tym wszystkim

Wiesz dobrze, ze cokolwiek robię dla Ciebie to dla mnie jest to przyjemność, sprawia to radość, bo kocham Cię bardzo bardzo, bardzo, najbardziej na świecie. Ponad wszystko. Jak nikogo innego nigdy. Za wszystko. Wczoraj, dzisiaj i jutro. Codziennie mocniej. Pokazałaś mi co to jest miłość. Nie myślałem, że kogoś aż tak pokocham. Tęsknię za Tobą. Wiesz o tym wszystkim. Niepoukładane obrazy wędrują z jednego do drugiego zakamarka mojego ciasnego mózgu, tam wszystko wypełnione jest Tobą i każdą chwilą spędzoną z Tobą. Znów liczę dni, godziny i znów wypatruję dnia gdy już będziemy znów blisko, nie mówię razem, bo Ty zawsze jesteś obok mnie. To pozwala mi przetrwać. To miejsce na Ziemi, dla Ciebie , dla mnie , dla nas....



22:13, krzysztofoldziejewski
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25